Cicha obecność, gdy nie ma dokąd wrócić
We współpracy z dyrekcją Regionalne Centrum Zdrowia w Lubinie wolontariusze Stowarzyszenia Palium są blisko pacjentów, którzy po zakończonym leczeniu nadal przebywają w szpitalu, ponieważ nie mają dokąd wrócić.
Zdarza się, że rodziny się oddalają, a starsze osoby pozostają w salach szpitalnych – z decyzją o wypisie i bez realnego wsparcia poza murami placówki. Najczęściej są to osoby starsze, mierzące się z:
- trudnościami w poruszaniu się,
- demencją,
- głęboką samotnością.
Szczególnie w okresach przedświątecznych i świątecznych takich sytuacji jest więcej. To problem obecny w całej Polsce – cichy, często niewidoczny, ale bardzo realny.
Wtedy pojawiamy się my.
Nasi wolontariusze.
Z uważnością. Z gotowością. Z realnym działaniem.
To właśnie Cichy Wolontariat – bez haseł i wielkich gestów, za to z obecnością tam, gdzie jest najbardziej potrzebna.
Pytamy, czego potrzeba tu i teraz: kubka herbaty, wody, ciepłego posiłku, rozmowy, chwili spokoju.
W czasie świąt nasi wolontariusze byli przy dwóch takich pacjentkach, pozostawionych w szpitalu bez rodziny – po prostu byli tam, gdzie nikt inny nie mógł być.
Jesteśmy tam, gdzie potrzeba. Odpowiadamy realnym działaniem. Bo cicha obecność też jest pomocą. I bardzo często – tą najważniejszą.