30 mar 2026

W naszym hospicyjnym ogrodzie jest pewien krąg.

Niepozorny. Z ziemi, kamieni i ciszy. Można obok niego przejść i nawet go nie zauważyć… ale on ma swoją historię.

Stworzył go jeden z Pacjentów Hospicjum przy wsparciu psycholog – Ewy Fecko.

Na przedwiośniu tego roku.

Miał wtedy jedno, bardzo proste marzenie –

zostawić po sobie coś, co będzie dalej żyło.

Uwielbiał rośliny. Praca z nimi dawała mu spokój, sens i chwilę oddechu.

I tak wyznaczył krąg cebulkami żonkili, z krzewem na środku.

To była jego praca. Jego czas. Jego kawałek świata.

Dziś nie ma Go już między nami.

Ale przyszła wiosna. I ten krąg zaczyna oddychać.

Żonkile powoli wychylają się z ziemi,

Na krzewie pęcznieją pąki.

I kiedy na to patrzymy…

wiemy, że On tu wciąż jest.

W tym miejscu. W tej historii. W tej pamięci.

Bo są rzeczy, które zostają.💛

W naszym hospicyjnym ogrodzie jest pewien krąg.